Według Dreame seria Aqua20 Pro Ultra Roller obejmuje pierwsze na świecie roboty sprzątające z centralnym generatorem pary. Robot podaje ją na podłogę tuż przed przejazdem rolki, żeby zmiękczyć zaschnięte zabrudzenia. W testowanym przez nas modelu Roller S Complete tryb parowy uruchamia się ręcznie dla jednej niewielkiej strefy wybranej na mapie. To na razie dodatek, który przyda się przede wszystkim przy trudniejszych plamach w kuchni czy przedpokoju.
W codziennym sprzątaniu większe znaczenie ma sama rolka. W trakcie jazdy robot stale zwilża ją czystą wodą, a zużytą zbiera do osobnego zbiornika. W połączeniu z dobrym odkurzaniem i precyzyjną nawigacją daje to efekt, jakiego oczekujemy od flagowca. Czarna wersja Complete kosztuje w promocji 5399 zł w oficjalnym polskim sklepie Dreame.


Największą zaletą AquaRoll jest sposób, w jaki robot zbiera brud podczas mycia. Woda trafia na rolkę przez 16 dysz, a listwa na bieżąco zgarnia z niej zabrudzenia i zużytą wodę. Ta trafia do osobnego zbiornika. Obrotowe pady zbierają brud na materiale, który stacja płucze po powrocie robota. Rolka oczyszcza się już w trakcie jazdy, więc mniej zabrudzeń trafia na kolejny fragment podłogi. Ma to znaczenie choćby w kuchni, gdzie robot musi zebrać tłusty osad, a za chwilę przejechać po czystych płytkach.
Rolka ma 27 cm szerokości, obraca się z prędkością do 300 obr./min i według Dreame jest dociskana do podłoża z siłą do 18 N. Wzdłuż ścian wysuwa się na bok, dzięki czemu może umyć pas przy listwie albo sięgnąć pod cofnięty cokół szafki. Deklarowane 8 cm to skok mechanizmu. Przy maksymalnym wysunięciu rolka wystaje o ok. 4 cm poza obrys robota.
Zwykłe mopowanie radzi sobie także z nieco zaschniętymi plamami. Przy trudniejszym zabrudzeniu często wystarczy drugi przejazd. Rolka ponownie zwilża i szoruje to samo miejsce, a rozpuszczony brud od razu zbiera z podłogi. To właśnie tę przewagę widać w codziennym sprzątaniu, kiedy robot myje całe pomieszczenie, a nie tylko niewielką strefę wybraną do czyszczenia parą.


W naszym egzemplarzu testowym, aby skorzystać z pary w aplikacji Dreamehome, trzeba było wejść w zakładkę Strefa (Zone), wybrać Steam Cleaning, potwierdzić włączenie funkcji i wskazać obszar na mapie. Aplikacja dopuszcza jedną strefę na cykl. W ustawieniach CleanGenius i zwykłego sprzątania nie mieliśmy osobnego przełącznika pary. W trakcie przejazdu „z parą” świeciła się kontrolka, ale spod robota nie było widać pary. Płytki po przejeździe nie były wyczuwalnie cieplejsze. W ręcznym mopie parowym efekt cieplny na posadzce jest zwykle wyraźniejszy. Deklarowane 180°C dotyczy generatora w robocie. Nie mierzyliśmy temperatury przy dyszach ani na podłodze. Podczas przejazdu z parą rolka nie wysuwała się na bok, więc doczyszczanie przy samej listwie przypadało na zwykłe mopowanie. W obecnej formie to opcja jedynie na wybrany fragment kuchni czy przedpokoju.


![]() |
![]() |
Specyfikacja Dreame podaje maksymalne ciśnienie odkurzania na poziomie chyba rekordowych 40 000 Pa. Dwie szczotki HyperStream ograniczają plątanie włosów, a podczas wjazdu na dywan robot może podnieść rolkę o 15 mm i osłonić ją przed kontaktem z włosiem.
Chowany czujnik laserowy pozwala obniżyć robota do 9,75 cm. Przy wyższych progach układ ProLeap pomaga unieść podwozie. Deklarowane 10 cm dotyczy odpowiednio ukształtowanej przeszkody dwustopniowej. Dla zwykłego progu liczy się też jego kształt, a w aplikacji można osobno ustawić sposób pokonywania progu albo prowadnicy drzwi przesuwnych.


![]() |
![]() |
Na mapie można dzielić pokoje, ustalać kolejność sprzątania, oznaczać dywany, progi i miejsca pod niskimi meblami oraz dodawać wirtualne ściany. CleanGenius sam dobiera parametry, a tryb ręczny pozwala wybrać 4 poziomy ssania, wilgotność rolki, docisk i prędkość szorowania, trasę oraz częstotliwość płukania. Aplikacja ostrzega, że intensywniejsze ustawienie wydłuży pracę i zwiększy zużycie wody.
Przy dywanie można wybrać samo odkurzanie, omijanie lub przejazd bez sprzątania. Osobny tryb ogranicza kontakty ze ścianami i meblami kosztem części zasięgu sprzątania. W sekcji funkcji eksperymentalnych znajdują się rozpoznawanie plam, które uruchamia intensywniejsze mopowanie, oraz zwiększanie siły ssania po wykryciu większych okruchów. Jest też podgląd z kamery na żywo, zdalne sterowanie i obsługa Matter.
|
|
![]() |
![]() |
|
PowerDock opróżnia pojemnik na kurz, uzupełnia wodę w robocie, dozuje detergent (jest tylko jeden), płucze rolkę i suszy ją gorącym powietrzem. Zbiorniki stacji mają 4 l na czystą i 3,5 l na brudną wodę, ale w samym robocie mieści się tylko 135 ml czystej wody. Przy intensywnym mopowaniu trzeba więc liczyć się z powrotami do bazy. Wyjmowana płyta ułatwia mycie stacji. Bogata wersja Complete zawiera m.in. zapasową rolkę, filtry, worki i litr detergentu.
Rywal z segmentu premium Dreame X60 Pro Master myje dwoma obrotowymi padami. Jego stacja ma 24,9 cm wysokości i w zestawie dostaje przyłącze do wody oraz odpływu. Dreame X60 Pro Ultra Matrix automatycznie wymienia 3 rodzaje padów, dobiera jeden z 3 detergentów i ma osobną szczoteczkę do listew przypodłogowych. Oba X60 mogą zostawić mokre pady w bazie przed odkurzaniem dywanu. Aqua20 zbiera zużytą wodę podczas mycia, a przy dywanie unosi rolkę i osłania ją klapką. Zestaw do podłączenia Aqua20 do instalacji wodnej jest sprzedawany osobno.


![]() |
![]() |
Dreame Aqua20 Pro Ultra Roller S Complete sprząta jak flagowiec. Bardzo dobrze odkurza, precyzyjnie porusza się między meblami i dokładnie myje podłogi. Największą zaletą jest rolka, którą robot płucze na bieżąco. Zużyta woda trafia do osobnego zbiornika już podczas jazdy, co ogranicza rozprowadzanie brudu po kolejnych fragmentach podłogi. To szczególnie przydatne w kuchni i przedpokoju, gdzie jednego dnia trzeba zebrać okruchy, a drugiego domyć ślady po mokrych butach.
Stacja przejmuje opróżnianie pojemnika na kurz oraz mycie i suszenie rolki. Sama zajmuje jednak sporo miejsca, a przy intensywnym mopowaniu mały zbiornik w robocie oznacza dodatkowe powroty po wodę. Doceniamy za to możliwości aplikacji. Można zacząć od automatycznego CleanGenius, a z czasem dopasować do konkretnych pomieszczeń choćby wilgotność rolki, docisk czy częstotliwość jej płukania.
Para pozostaje dodatkiem do punktowego czyszczenia. Trzeba ją uruchomić ręcznie dla jednej niewielkiej strefy, a w naszej próbie efekt był mało wyraźny. Kontrolka się świeciła, ale pary nie było widać, a płytki po przejeździe nie były wyczuwalnie cieplejsze. Dlatego zakup Aqua20 najłatwiej uzasadnić tam, gdzie robot ma regularnie myć twarde podłogi. To jakość zwykłego mopowania, wsparta mocnym odkurzaniem i dobrą nawigacją, najlepiej uzasadnia jego cenę.
