Denza pokazała w Polsce całą elektryczną serię Z. Jej największą gwiazdą jest Z Racing – supersamochód z trzema silnikami, mocą 1604 KM i momentem obrotowym 1240 Nm. Według producenta auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 1,96 sekundy i osiąga 350 km/h. Polska cena to dokładnie 855 360 zł brutto.
Obok ekstremalnej odmiany Racing do sprzedaży trafiają również zamknięta Denza Z Coupe oraz pozbawiona dachu Denza Z Spider. Pierwsze zamówienia od polskich klientów zostały już złożone. Czas oczekiwania, obejmujący produkcję i personalizację samochodu, ma wynosić od czterech do sześciu miesięcy.
Denza powstała w 2010 roku jako wspólne przedsięwzięcie BYD i Daimlera. Mercedes-Benz stopniowo ograniczał swoje zaangażowanie, a w 2024 roku ostatecznie wycofał się ze spółki. Obecnie Denza należy w całości do BYD i pełni funkcję najbardziej luksusowej oraz technologicznie zaawansowanej marki chińskiego koncernu.
Podczas polskiej prezentacji producent wskazywał trzy najważniejsze filary technologiczne marki. Pierwszym jest elektryczna platforma e³, drugim hybrydowa konstrukcja terenowa DMO, a trzecim system Flash Charging, mający radykalnie skrócić czas ładowania akumulatorów.
Aktualna polska oferta Denzy obejmuje dwa modele. Pierwszym jest Z9GT – duże, pięciodrzwiowe gran turismo o nadwoziu zbliżonym do shooting brake’a. Samochód występuje jako elektryk oraz hybryda plug-in.
Denza Z9GT DM kosztuje 526 320 zł. Ma akumulator o pojemności 63,82 kWh, przejeżdża do 203 km w trybie elektrycznym i do 805 km łącznie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 3,6 sekundy.
Elektryczna Z9GT EV została wyceniona na 562 870 zł. Korzysta z akumulatora Blade Battery o pojemności 122,49 kWh, zapewniającego do 600 km zasięgu WLTP. Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku po 2,7 sekundy. Na pokładzie znajdziemy między innymi 17,3-calowy ekran centralny, wyświetlacz AR-HUD, system audio Devialet z 20 głośnikami, cyfrowe lusterko oraz aktywny tylny spojler.
Drugim modelem oferowanym obecnie w Polsce jest D9, czyli siedmioosobowy minivan z napędem plug-in hybrid. Wersja Elegance kosztuje 394 700 zł, natomiast bogatsza Ultimate 413 700 zł.
Akumulator o pojemności 58,5 kWh ma zapewniać do 210 km jazdy elektrycznej oraz 950 km łącznego zasięgu. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 8,6 sekundy. Największym atutem D9 jest jednak wnętrze z indywidualnymi fotelami drugiego rzędu, funkcjami podgrzewania, wentylacji i masażu, dużymi ekranami, nagłośnieniem Devialet oraz pokładową lodówką. To samochód kierowany zarówno do wymagających rodzin, jak i klientów korzystających z usług kierowcy.
Kolejną nowością Denzy w Polsce ma być BAO 5. To terenowy SUV znany w Chinach pod marką Fangchengbao, który na rynkach międzynarodowych będzie oferowany jako Denza. Jego polski debiut zapowiadany jest na październik 2026 roku.
BAO 5 wykorzystuje hybrydową platformę DMO i oferuje trzy blokady mechanizmów różnicowych. Maksymalna moc układu wynosi 400 kW, czyli 544 KM, a moment obrotowy sięga 760 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,8 sekundy.
Cena wersji Elegance rozpocznie się od 359 040 zł, a odmiany Ultimate od 402 160 zł. Droższa konfiguracja otrzyma między innymi aktywne, hydrauliczne zawieszenie DiSus-P, tapicerkę ze skóry Nappa, cyfrowe lusterko wsteczne, elektrycznie wysuwane stopnie oraz 20-calowe obręcze.
Denza Z powstała na 1000-woltowej platformie e³. Każda z trzech wersji ma trzy silniki elektryczne, napęd na cztery koła, moc 1180 kW, czyli 1604 KM, oraz 1240 Nm momentu obrotowego.
Energię magazynuje akumulator Blade Battery o pojemności 76 kWh. System Flash Charging ma pozwalać na uzupełnienie poziomu energii od 10 do 70 proc. w pięć minut, a od 10 do 97 proc. w dziewięć minut. Ładowarka pokładowa AC ma moc 11 kW.
Ceny poszczególnych wersji wynoszą:
Coupe przyspiesza do 100 km/h w 2,25 sekundy, osiąga 300 km/h i ma oferować do 410 km zasięgu WLTP. Spider potrzebuje na sprint do setki 2,3 sekundy, również rozpędza się do 300 km/h, a jego deklarowany zasięg wynosi 400 km.
Wersja Racing dysponuje taką samą mocą jak Coupe i Spider. Różnice dotyczą przede wszystkim aerodynamiki, zawieszenia, hamulców, ogumienia oraz przygotowania samochodu do jazdy torowej.
Pokazany w Polsce egzemplarz otrzymał duże, nieruchome tylne skrzydło, rozbudowane elementy z włókna węglowego oraz 21-calowe koła z oponami Pirelli P Zero o szerokości 275 mm z przodu i 325 mm z tyłu. Za hamowanie odpowiadają karbonowo-ceramiczne tarcze o średnicy 410 mm z przodu i 410 mm z tyłu, współpracujące z sześciotłoczkowymi oraz czterotłoczkowymi zaciskami.
Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 1,96 sekundy, prędkość maksymalną 350 km/h oraz hamowanie ze 100 km/h na dystansie 32 metrów. Maksymalne przeciążenie boczne ma sięgać 1,95 g, a układ hamulcowy wytrzymywać temperaturę do 1100 stopni Celsjusza.
Nad zachowaniem auta czuwa magnetoreologiczny system kontroli nadwozia DiSus-M, reagujący w czasie krótszym niż 10 milisekund. Elektronika niezależnie steruje momentem przekazywanym na każde koło, a maksymalna moc odzyskiwania energii podczas hamowania wynosi 700 kW.
Kabina ma układ 2+2. Łączy skórę Nappa, Alcantarę oraz włókno węglowe. Kierowca otrzymuje 8,88-calowy zestaw wskaźników i centralny ekran o przekątnej 12,8 cala. System multimedialny obsługuje usługi Google, Android Auto, Apple CarPlay oraz asystenta Gemini. Wyposażenie obejmuje również nagłośnienie Devialet, fotele z podgrzewaniem, wentylacją i masażem oraz aktywne podparcia boczne.
Denza spodziewa się, że w Polsce Z pozostanie samochodem bardzo niszowym. Roczna sprzedaż ma być liczona raczej w kilkunastu niż w setkach egzemplarzy. Jego zadaniem jest przede wszystkim pokazanie możliwości technicznych marki, która jeszcze do niedawna była w Europie praktycznie nieznana.
Do końca 2026 roku Denza chce mieć w Polsce cztery salony. W tym samym terminie mają pojawić się pierwsze stacje Flash Charging, prawdopodobnie budowane przy punktach sprzedaży i dostępne przez całą dobę.